Partnerzy serwisu:
Komunikacja

Szadź zatrzymała tramwaje w Olsztynie. Czego miasto może uczyć się od innych?

Dalej Wstecz
Autor:

Przemysław Farsewicz

Data publikacji:
2018-01-14 10:30
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Szadź zatrzymała tramwaje w Olsztynie. Czego miasto może uczyć się od innych?
fot. MJ
Zima do najlżejszych pór roku nie należy. Jej skutki potrafią zaskoczyć – o czym przekonali się pracownicy olsztyńskiego Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego, które obsługuje tramwaje. W poniedziałek 8 stycznia przez kilka godzin mieszkańcy nie mogli dojechać sprawnie do pracy, gdyż ta najmłodsza sieć tramwajowa w Polsce została skutecznie unieruchomiona. Tym razem zawiniła szadź.

Mieszkańcy Olsztyna 8 stycznia w poniedziałek rano mieli poważne kłopoty w dotarciu do pracy i szkoły. W godzinach porannego szczytu przewozowego pogoda unieruchomiła tramwaje. Przez około trzy i pół godziny nie kursował żaden pojazd. Jak się okazało, najmłodsza sieć tramwajowa w kraju nie poradziła sobie ze skutkami zimy. – Na przewodach osadziła się kilkumilimetrowa warstwa szadzi – wyjaśnia Cezary Stankiewicz, rzecznik prasowy MPK Olsztyn.

Jak podaje spółka, tramwaje normalnie wyjechały z zajezdni na trasy, ale w okolicach Galerii Warmińskiej, gdzie pokrywa szadzi była zbyt gruba, utknęły. – Stało ich tam kilka. Pantografy nie dały rady usunąć szadzi i w efekcie elektronika zabezpieczająca falowniki zadziałała i wyłączała je. I w tym momencie uruchomiliśmy służby techniczne – podaje rzecznik.

Rzecznik spółki zapewnia, że jeszcze przed zimą przewody jezdne były pokrywane specjalnym preparatem, który miał je zabezpieczyć. Niestety, splot warunków atmosferycznych okazał się bardzo niekorzystny. Wyjątkowo zdradliwe okazały się opady deszczu, duży współczynnik wilgoci oraz sześciostopniowy mróz w nocy. – To wszystko spowodowało, że sieć trakcyjną pokryła szadź, a preparat nie we wszystkich miejscach dał sobie z nią radę. Odladzanie całej sieci trakcyjnej wykonali pracownicy MPK przy pomocy samochodu wieżowego. W niektórych miejscach trzeba to było zrobić ręcznie – podaje Stankiewicz. W konsekwencji dopiero po godzinie 9 tramwaje mogły znowu wyruszyć na swoje trasy.

Problematyczna zima

Zapytaliśmy inne spółki tramwajowe w Polsce, z jakimi problemami muszą się borykać podczas codziennej eksploatacji infrastruktury. Wskazywano różne aspekty, które we wszystkich odpowiedziach w większym lub mniejszym stopniu się powtarzały. Sylwia Derengowska, rzecznik prasowy Miejskiego Zakładu Komunikacji w Toruniu, wymienia tutaj zalegający śnieg, kurczenie się szyn na skutek niskiej temperatury i zamarzanie zwrotnic.

– Problemom z rozszerzalnością i kurczeniem się szyn tramwajowych zapobiegamy już na etapie projektowania, między innymi przez odstępy przy łączeniu szyn. Zwrotnice tramwajowe są podgrzewane grzałkami elektrycznymi zasilanymi z sieci trakcyjnej. Ponadto nad utrzymaniem szlaków torowych czuwa brygada torowa, która monitoruje i konserwuje, a w razie potrzeby naprawia torowiska. Dysponujemy dwoma pojazdami technicznymi do odśnieżania torowisk: pługiem odśnieżnym i pługiem wirnikowym – mówi rzecznik spółki. Jak podkreśla, w Toruniu nie wystęują jednak problemy z oblodzeniem przewodów trakcyjnych. – Komunikacja miejska działa całodobowo, więc do takich sytuacji po prostu nie dochodzi – dodaje.

Także Tramwaje Śląskie przyznają, że ze względu na ciągły ruch tramwajów, odbywający się za dnia i nocą, oblodzenia sieci trakcyjnej występują sporadycznie. – Aby zapobiec zamarzaniu sieci trakcyjnej na terenie zajezdni, gdzie tramwaje „nocują”, stosuje się środki chemiczne zapobiegające zamarzaniu i oblodzeniu drutu jezdnego – wyjaśnia Andrzej Zowada, rzecznik spółki. Jak przyznaje, zimą częściej jednak na Śląsku problemem okazuje się pękanie szyn, zerwania drutu jezdnego i zamarzanie rozjazdów. – Jeszcze przed okresem zimowym przeprowadzamy konserwację przyrządów wyrównawczych w torowiskach i regulację sieci trakcyjnej na odcinkach, na których niezastosowana jest kompensacja temperaturowa. Te działania w spółce są realizowane od wielu lat. Coraz powszechniej stosuje się również system ogrzewania rozjazdów – dodaje.

W przypadku występowania dużych mrozów i pojawiającego się problemu oblodzenia sieci, Tramwaje Śląskie wysyłają na trasy zazwyczaj nocą, kiedy ruch tramwajów jest mniejszy, dodatkowe wagony nieliniowe, aby utrzymać przejezdność i zapobiec zamarzaniu sieci. – W przypadku nagłego gwałtownego oblodzenia w wagonach roboczych lub pługach stosuje się specjalne listwy montowane na odbieraku prądu, które usuwają zalodzenia sieci – tłumaczy Zowada.

Przecieraki na pomoc sieciom

Nie wszędzie jednak tramwaje kursują całodobowo, przez co sieć trakcyjna może ulec oblodzeniu. Jednak i na te problemy są rozwiązania. – Przy niskich temperaturach, w godzinach nocnych, korzystamy z tzw. przecieraków. Wykorzystujemy do tego tramwaje N8C – mówi Alicja Mongird, rzecznik prasowy spółki Gdańskie Autobusy i Tramwaj. To nie jedyny sprzęt wykorzystywany przez przewoźnika w zimie. – Przy dużych opadach śniegu na tory nocami wyjeżdżają specjalne odśnieżarki GAiT, nazywane u nas potocznie Czarownicami. Wykorzystanie w zimie zarówno tych pojazdów, jak i przecieraków zapewnia gotowość sieci i torów do eksploatacji – przyznaje rzeczniczka.

Również w Poznaniu korzysta się ze zwykłych tramwajów, by utrzymywać infrastrukturę w stanie gotowości. Do przetarcia szlaku używa są najstarsze tramwaje wyposażone w ręcznie opuszczane i podnoszone pantografy na lince. – Posiadają one układy kontrolne i napędowe bez energoelektroniki, a dzięki ręcznemu napędowi pantografu można w razie braku kontaktu elektrycznego "opukać" sieć trakcyjną odbijając warstwę lodu. Brak elektroniki w układach sterujących sprawia, że starsze tramwaje nie są tak wrażliwe na brak kontaktu z siecią jak te wyposażone w nowoczesną elektronikę – tłumaczy Iwona Gajdzińska, rzecznik prasowy MPK Poznań.

Kraków również zapobiega oblodzeniom sieci trakcyjnej. Miejska spółka, jak tłumaczy, posiada specjalny pociąg tramwajowy. – W przypadku zapowiedzi meteorologicznej, że warunki mogą sprzyjać powstawaniu oblodzenia, wagon wyjeżdża w nocy i nanosi na sieć odpowiedni środek – mówi Marek Gancarczyk, rzecznik prasowy MPK w Krakowie. – W ten sposób dbamy o zapewnienie właściwej współpracy odbieraka prądu z siecią trakcyjną, aby zminimalizować zagrożenie wstrzymania przewozów – dodaje.

Nauka poprzez doświadczenie


Olsztyn, mając najmłodszą sieć tramwajową, musi się jeszcze nauczyć jak radzić sobie z problemami, które może spowodować zima. Gorzej, gdy problemy się piętrzą, jak obecnie, gdy znowu doszło do trzech pęknięć szyn a koparka pracująca przy budowie zintegrowanego węzła przesiadkowego przy dworcu kolejowym przerwała sieć trakcyjną, na nowo unieruchamiając tramwaje. Na wszystkich liniach miasto musiało wprowadzić komunikację zastępczą.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS