Partnerzy serwisu:
Przestrzeń

Słupsk jak Bogota. Przestrzeń w centrum bez aut?

Dalej Wstecz
Autor:

Witold Urbanowicz

Data publikacji:
2016-11-17 15:59
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Słupsk jak Bogota. Przestrzeń w centrum bez aut?
fot. Michał Słupczewski / www.slupsk.pl
Jakość przestrzeni publicznej, rozwiązań urbanistycznych i komunikacyjnych wpływa na komfort życia i zadowolenie mieszkańców. Zdają sobie z tego sprawę władze Słupska. – Jest takie miejsce, które dzieli miasto na pół. Chcielibyśmy zmienić układ komunikacyjny, wydzielając przestrzeń, tak jak w Bogocie, w której ludzie będą się bezpiecznie czuli – mówi Krystyna Danilecka-Wojewódzka, wiceprezydent Słupska.

W wielu polskich miastach zaczyna się mówić o ograniczaniu ruchu w centrum. Czy takie koncepcje są rozważane w Słupsku?

Krystyna Danilecka-Wojewódzka, wiceprezydent Słupska:
Jest taka książka „Miasto szczęśliwe”, która opisuje na ile urbanizacja miasta i komunikacja ma wpływ na jakość życia i szczęśliwość życia mieszkańców. Zawiera ona wiele przykładów, a jednym z najpiękniejszych jest Bogota, stolica Kolumbii, w czasach, gdy jej burmistrzem był Enrique Peñalosa. Kompletnie odmienił on życie mieszkańców. Wcześniej były tam szerokie, ośmiopasmowe ulice. Dziecko czy nawet człowiek słabszej kondycji bali się przejść przez ulicę, było mnóstwo wypadków. Miasto było kompletnie „zimne” – bez wspólnej przestrzeni, dzięki której także słabsi mieszkańcy mogli się poczuć u siebie. Peñalosa dokonał rewolucyjnego działania – wydzielił część miasta, gdzie w ogóle nie wpuszczał komunikacji indywidualnej, czyniąc przestrzeń przyjazną dla ludzi chodzących czy jeżdżących rowerami. Nagle się okazało, że ci mieszkańcy odnaleźli siebie, poczuli, że miasto myśli o nich, bo stworzyło przestrzeń bezpieczną, przyjazną, dla nich. Sam Peñalosa zaczął jeździć rowerem, wszyscy go pozdrawiali, bo nagle pokazał, że jest taki sam jak inni. Wcześniej rowerami jeździli tylko biedni ludzie. Mieszkańcy takim widokiem mogli dowartościować się. Dzięki wydzielonej przestrzeni w centrum miasta ludzie poczuli się bezpiecznie, stąd wielka popularność Peñalosy. Pokazał, że zmieniając układ komunikacyjny miasta, można naprawdę uczynić ludzi bardziej szczęśliwymi.

Chcielibyśmy podobnego efektu w Słupsku. Jest taka przestrzeń, która dzieli miasto na pół – wcześniej przejście z tzw. Starego Rynku do Nowego Ratusza było zamknięte dla ruchu, ale przecięto je bardzo szeroką arterią, dzisiaj noszącą nazwę Anny Łajming. Ludzie ze Starego Rynku nie komunikują się bezpiecznie z przestrzenią po drugiej stronie ulicy, z placem Zwycięstwa koło ratusza, które są miejscem różnych wydarzeń społecznych. Chcielibyśmy zmienić układ komunikacyjny, wydzielając przestrzeń, tak jak w Bogocie, w której ludzie będą się bezpiecznie czuli.

Wydaje się, że największą przeszkodą są przyzwyczajenia mieszkańców.

To trudne – ludzie chcą dojechać dosłownie pod drzwi samego domu. Zakładam, że powinniśmy teraz rozpocząć dyskusję, w ramach swoistych konsultacji. Daję sobie na to dwa lata. Powoli musielibyśmy pokazać wizję, jak wyglądałoby to bez ruchu komunikacyjnego, gdzie byłyby przestrzenie do parkowania samochodów, by mieszkańcy mogli jednak dojechać i mieć niedaleko do tego centrum życia, zaprezentować przykłady miast, w których miały miejsce takie metamorfozy, przedstawić jak taka przestrzeń mogłaby być wykorzystywana.

Na pewno nie jest to działania z dnia na dzień i wymaga skrupulatnej, pełnej pokory i cierpliwości pracy nad mentalnością mieszkańców miasta. Są zresztą w Słupsku mieszkańcy, którzy pamiętają, jak to wyglądało, gdy ta przestrzeń była wspólna. Inaczej jest jednak z młodym pokoleniem, które nie ma tego sentymentu i nie wiem w tej chwili, czy im w ogóle potrzebna jest taka wspólna przestrzeń, czy też cenią sobie przede wszystkim możliwość dojechania wszędzie tam, gdzie chcą. Trzeba zrobić, żebyśmy żyli jednak wolniej, za to radośniej – temu miałaby sprzyjać taka wspólna przestrzeń.



Więcej o planach związanych z transportem publicznym w Słupsku przeczytasz TUTAJ.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Wiceprezydent Kaznowska: Pl. Pięciu Rogów zdefiniuje się sam

Przestrzeń

Wiceprezydent Kaznowska: Pl. Pięciu Rogów zdefiniuje się sam

Witold Urbanowicz 10 listopada 2016

Jaki Plac Pięciu Rogów? Wygrała prostota – żadnych fajerwerków

Przestrzeń

Jaki Plac Pięciu Rogów? Wygrała prostota – żadnych fajerwerków

Witold Urbanowicz 10 listopada 2016

Rower rywalizuje z transportem publicznym czy go uzupełnia?

Komunikacja

Rower rywalizuje z transportem publicznym czy go uzupełnia?

Martyn Janduła 09 listopada 2016

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca
Rynek Kolejowy Onet biznes Invest Map Interia TSL biznes
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS