Partnerzy serwisu:
Mobilność

Rower miejski bezpieczniejszy niż własny?

Dalej Wstecz
Autor:

Marcin Żywiałkowski

Data publikacji:
2016-04-12 07:57
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Rower miejski bezpieczniejszy niż własny?
Stacja rowerów miejskich na rynku we Wrocławiufot. togamek/wikimedia
Według badań Instytutu MTI, żaden rowerzysta nie zginął na rowerze wypożyczonym z miejskiej wypożyczalni w USA. Czy oznacza to, że użytkownicy rowerów publicznych bardziej uważają na siebie i innych uczestników drogi?

Systemy rowerów publicznych rozwijają się dynamicznie od 2007 roku. Dziś w Stanach Zjednoczonych taki system znajduje się w 94 miastach, a operatorzy odnotowali rekordową liczbę 35 milionów podróży. Mimo kilku poważnych incydentów drogowych, nikt na nich nie zginął. W porównaniu do średniej liczby zgonów na ulicach – 21 na 100 mln podróży – wydaje się to być niezwykłym zbiegiem okoliczności. Czy na pewno?

Rower miejski liderem bezpieczeństwa

Naukowcy z MTI (Mineta Transportation Institute) przeprowadzili badanie dotyczące bezpieczeństwa ruchu rowerowego w trzech miastach – Waszyngtonie, San Francisco i Minneapolis. Odkryli, że użytkownicy rowerów z miejskich wypożyczalni mieli dużo niższe statystyki dotyczące kolizji niż rowerzyści poruszający się rowerami prywatnymi.

W raporcie autorzy dowiedli, że rowery publiczne mają kilka szczególnych cech, które powodują dużo mniejszą wypadkowość. Z raportu jednoznacznie wynika, że jazda na rowerze publicznym jest bezpieczniejsza niż na prywatnym. Dlaczego tak się dzieje?

Konstrukcja i lokalizacja

Rowery publiczne są w zdecydowanej większości inaczej zbudowane niż popularne kolarki czy rowery trekkingowe. Są cięższe, mają grubszą ramę i szersze opony, co powoduje, że są wyraźnie trwalsze. Lepiej radzą sobie na wyboistych drogach, czy w kontakcie z krawężnikami lub szynami tramwajowymi. Rowery miejskie mają zwykle tylko kilka biegów, co uniemożliwia szybką i ryzykowną jazdę. Wiele z rowerów publicznych jest wyposażonych w hamulce bębnowe (umieszczone w piaście), które dużo lepiej radzą sobie w niesprzyjającej aurze.

Stacje rowerów miejskich w zdecydowanej większości znajdują się przy przestrzeniach pieszych, lub z uspokojonym ruchem ulicznym. To niezwykle ważne, gdyż większość wypadków samochód-rowerzysta odbywa się, gdy samochody przekraczają prędkość 30 mil na godzinę (niemal 50 km/h). Rowery miejskie są też obowiązkowo wyposażane w sprawne światła i malowane na jasne, często fluorescencyjne kolory. Dzięki temu kierowcy dużo wcześniej widzą rowerzystę i mogą uniknąć kolizji.

Brak doświadczenia i kasku

Rowerzyści korzystający z rowerów publicznych są zwykle mniej doświadczeni, ale autorzy raportu przedstawiają ten fakt jako pozytywną cechę. Mniej doświadczeni rowerzyści są zwykle bardziej ostrożni, jadą uważniej i wolniej. Mają mniejszą tendencję do stwarzania ryzykownych sytuacji, co generalnie poprawia, a nie zmniejsza poziom bezpieczeństwa.

Amerykańscy rowerzyści, korzystający z roweru na co dzień często chętnie korzystają z kasków inaczej niż rowerzyści na rowerach z miejskich wypożyczalni. Mimo to, jazda takim rowerem jest cały czas bardziej bezpieczna. Dlaczego? Autorzy mają hipotezę mówiącą o tym, że kierowcy zwracają dużo większą uwagę na rowerzystów bez kasków. Bardziej dbają o ich bezpieczeństwo, gdy widzą, że nie mają żadnych zabezpieczeń.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Donkey Republic, czyli rowerowy Uber w Kopenhadze

Mobilność

Donkey Republic, czyli rowerowy Uber w Kopenhadze

Olga Plesińska 04 lutego 2016

Nextbike przesadzi Łódź na rowery?

Komunikacja

Nextbike przesadzi Łódź na rowery?

Jakub Dybalski 21 grudnia 2015

 

 

 

 

 

 

współpraca
Rynek Kolejowy Onet biznes Invest Map Interia TSL biznes
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS