Partnerzy serwisu:
Prawo & Finanse

Obowiązkowa karta rowerowa dla dorosłych to nietrafiony pomysł

Dalej Wstecz
Autor:

Rafał Stawecki

Data publikacji:
2016-04-08 09:50
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Obowiązkowa karta rowerowa dla dorosłych to nietrafiony pomysł
rowerzysta na Służewcufot. WU
Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa chce zmniejszyć liczbę wypadków z udziałem rowerzystów. Wśród propozycji znalazły się m.in. obowiązkowa karta rowerowa dla dorosłych nie posiadających prawa jazdy. Czy to dobry pomysł?

„Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa analizuje pakiet kompleksowych rozwiązań, które mają pozwolić na zmniejszenie liczby wypadków z udziałem rowerzystów. Wprowadzenie wymogu posiadania karty rowerowej dla osób nie mających prawa jazdy jest jedną z takich koncepcji, która ma zagwarantować zwiększenie znajomości przepisów ruchu drogowego wśród tej grupy użytkowników dróg, a tym samym przyczynić się do poprawy jej bezpieczeństwa” – poinformowało na swojej oficjalnej stronie Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa.

Zdaniem ministra Andrzeja Adamczyka, celem zmiany nie jest szykanowanie cyklistów - chodzi wyłącznie o ich dobro. Propozycja nie jest przesądzona, należy jednak poważnie zastanowić się, czy wdrożenie pomysłu niepraktykowanego w żadnym rozwiniętych krajów świata faktycznie poprawiłoby sytuację na polskich drogach.

Rowerzyści nie znają przepisów?

W świetle obecnych danych przeświadczenie o zbawiennym wpływie obowiązkowej karty rowerowej na bezpieczeństwo ruchu nie ma uzasadnienia. Policyjne statystyki potwierdzają, że zdecydowaną większość ogółu wypadków drogowych powodują kierowcy, czyli osoby, których znajomość przepisów została urzędowo potwierdzona przez organy wydające prawo jazdy. Większość zdarzeń z udziałem rowerzystów również wynika z winy kierujących pojazdami silnikowymi, zaś najczęstszymi przyczynami jest nieudzielanie przez nich pierwszeństwa przejazdu i nieprawidłowe wyprzedzanie.
Skoro wina za wypadki i kolizje częściej po stronie osób teoretycznie znających zasady poruszania po drogach (choć należy pamiętać, że istotna część rowerzystów także posiada prawo jazdy), dlaczego Ministerstwo założyło, że wprowadzenie obowiązkowej karty rowerowej dla nieposiadających tego dokumentu uzdrowi sytuację? Trudno powiedzieć, choć takie przekonanie trudno uznać za coś innego, jak nielogiczną naiwność.

Więcej biurokracji – mniej cyklistów?

Warto podkreślić, że dodatkowe procedury biurokratyczne związane ze szkoleniami, przeprowadzaniem egzaminów oraz wydawaniem dokumentów to nie tylko finansowe obciążenie dla państwa. To również czynnik, który negatywnie wpłynie na rozwój ruchu rowerowego i tym samym na bezpieczeństwo rowerzystów. Kraje, w których rowerami jeździ się najbezpieczniej to te, gdzie cyklistów jest relatywnie dużo. Obciążenie w postaci konieczności zdobycia odpowiednich uprawnień zniechęci wielu potencjalnych cyklistów do korzystania z dwóch kółek.

W celu poprawy bezpieczeństwa rowerzystów należy raczej zaczerpnąć wzorce z krajów Europy Zachodniej. W Danii czy Holandii nie istnieje coś takiego, jak obowiązkowa karta rowerowa. Holendrzy i Duńczycy bazują na odpowiednim wychowaniu komunikacyjnym obowiązkowo przeprowadzanym w szkołach. Zajęcia kończą się praktycznym testem, jednak młodzi cykliści nie otrzymują żadnego formalnego dokumentu dopuszczającego do poruszania po drogach. Obserwujący zdających egzaminator sprawdza jedynie poprawność ich zachowań, udzielając pod koniec stosownych wskazówek.

Program rekomenduje

Propozycja wprowadzenie obowiązkowej karty rowerowej dla nieposiadających prawa jazdy stanowi jedną rekomendacji zawartych w Narodowym Programie Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, który w najbliższym czasie zamierza przyjąć rząd. Wśród innych pomysłów znalazły się m.in. obowiązkowe kaski dla dzieci i młodzieży, polepszenie edukacji odnośnie ruchu drogowego na poziomie szkolnym oraz stworzenie „Krajowego programu budowy spójnej i bezpiecznej infrastruktury rowerowej w Polsce”.

O ile bezzasadność pierwszej propozycji komentowano już wielokrotnie (m.in. tutaj i tutaj), o tyle kolejne dwie z pewnością są ciekawe i warte rozważenia. Wychowanie komunikacyjne w Polsce kuleje, zaś wiedza odnośnie poruszania rowerem w ruchu miejskim przekazywana w szkołach przed egzaminem na kartę rowerową jest zdecydowanie niewystarczająca – podobnie, jak wiedza odnośnie infrastruktury rowerowej prezentowana przez wielu samorządowców i projektantów.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Województwo dolnośląskie ma standardy rowerowe

Prawo & Finanse

Województwo dolnośląskie ma standardy rowerowe

Rafał Stawecki 05 kwietnia 2016

Tokio. Rowerzyści bez infrastruktury

Przestrzeń

Tokio. Rowerzyści bez infrastruktury

Marcin Żywiałkowski 01 kwietnia 2016

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS