Partnerzy serwisu:
Mobilność

Norwegia. Green Velo po skandynawsku za… miliard dolarów

Dalej Wstecz
Autor:

Jakub Dybalski

Data publikacji:
2016-03-04 12:14
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Norwegia. Green Velo po skandynawsku za… miliard dolarów
rowerzyści w Norwegiifot. Johannes Johansson, lic. CC-A 2.5 Denmark
Norwegia planuje budowę dziesięciu dwupasmowych tras rowerowych przecinających cały kraj. To element programu, który ma spowodować obniżenie o połowę ilości spalin emitowanych przez transport drogowy. Na trasy rowerowe rząd zaplanował 8 mld koron, czyli 923 miliony dolarów. Część tamtejszych polityków kwestionuje jednak zasadność inwestycji.

Skandynawski kraj nie jest wyjątkiem. Raczej wpisuje się w europejski trend, w ramach którego m.in. Niemcy ogłosili niedawno plan budowy „rowerowych autobahnów”, a i w Polsce powstała – choć dość powszechnie krytykowana przez rowerzystów – przecinająca wschód kraju trasa Green Velo.
Norweski pomysł, przynajmniej w założeniach, nie powtórzy błędów polskiej inwestycji, która składa się z naprędce połączonych kawałków dróg rowerowych o różnym standardzie. Tamtejsze trasy mają być dwupasmowymi, chroniącymi rowerzystów ciągami komunikacyjnymi, które umożliwią bezpieczną jazdę z prędkością do 40 km/h. Mają przebiegać przez dziewięć największych miast Norwegii w taki sposób, by łączyć istniejącą w ich centrach sieć rowerową z przedmieściami i dalej prowadzić na prowincję.

Rowerowe autostrady, jak informuje "CityLab", to element większego – rozpisanego do 2030 r. i obliczonego na miliardy koron – planu zmniejszenia zanieczyszczeń emitowanych przez transport. Za półtorej dekady 75 proc. autobusów i połowa ciężarówek musi korzystać z silników niskoemisyjnych, to samo dotyczy 40 proc. pływających na krótkich dystansach łodzi i promów, które są w Norwegii ważnym środkiem transportu. O ile jednak nikt nie kwestionuje zasadności całego planu, to wielu norweskich polityków zarzuca rządowi że w części rowerowej planuje wydać miliard dolarów na drogą w utrzymaniu, pustą przez większość roku atrakcję dla turystów. I to tych bardziej hardkorowych.

Za dużo gór na rowery?

Mają argumenty. Gdy mowa o ruchu rowerowym w Skandynawii każdy instynktownie ma na myśli Danię, w której na rowerach odbywa się 17 procent wszystkich podróży w skali całego kraju (a Kopenhaga uchodzi za najbardziej „rowerowe” miasto na świecie). W Szwecji ten odsetek wynosi już 12 proc., a w Norwegii waha się między 4 a 5 proc. Dzieje się tak dlatego, że natura norweskim rowerzystom nie pomaga. O ile wybrzeże, oblewane przez Golfsztrom, ma stosunkowo łagodny klimat (jak na kraj na dalekiej północy), to już tereny kilkadziesiąt kilometrów w głąb lądu przez większość roku są skute mrozem. W dodatku to kraj górzysty. Tuż za granicami stosunkowo płaskich miast wystrzelają w niebo górskie pasma.

– To mało realistyczne, by ludzie wsiedli w zimie na rowery, skoro mają czasem problem z odśnieżeniem i uruchomieniem auta – mówi w wywiadzie dla gazety „VG” Kjell-Idar Juvik, lewicowy burmistrz Hemnes, jednej z gmin na północy kraju.

Przedstawiciele rządu zwracają uwagę, że plan może się udać nie tylko dlatego, że Norwegowie tradycyjnie chętnie spędzają czas na świeżym powietrzu, ale też widzą potencjał w rozwoju rowerów elektrycznych.

Miliardy na drogi i kolej

To zresztą niejedyne kontrowersje związane z rządowym planem niskoemisyjności transportu. Zakłada on modernizację i rozbudowę sieci kolejowej (za ponad 2 mld dol.) i drogowej (ok. 4,15 mld dol.), w tym budowę nadbrzeżnej autostrady z południa na północ. Tym którzy twierdzą, ze budowa autostrady nie spowoduje ograniczenia emisji spalin rządowi eksperci odpowiadają, że dziś aby przejechać przez kraj wzdłuż poprzecinanego fiordami wybrzeża, trzeba skorzystać z minimum ośmiu promów. Autostrada znacznie skróci czas podróży.

Plan ma zostać w większości sfinansowany z funduszu powstałego dzięki sprzedaży ropy naftowej.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Tokio. Rowerzyści bez infrastruktury

Przestrzeń

Tokio. Rowerzyści bez infrastruktury

Marcin Żywiałkowski 01 kwietnia 2016

USA. Jak usunąć rowerzystę z drogi? Niech usunie się sam

Mobilność

USA. Jak usunąć rowerzystę z drogi? Niech usunie się sam

Jakub Dybalski 29 stycznia 2016

Janette Sadik–Kahn: Samochód vs rower? Nie o to chodzi

Mobilność

Janette Sadik–Kahn: Samochód vs rower? Nie o to chodzi

Jakub Dybalski 10 stycznia 2016

 

 

 

 

 

 

współpraca
Rynek Kolejowy Onet biznes Invest Map Interia TSL biznes
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS