Partnerzy serwisu:
Komunikacja

Muszyna – Plaveč: Ostatnie pociągi na Słowację zabrała powódź

Dalej Wstecz
Autor:

Kasper Fiszer

Data publikacji:
2015-05-10 08:30
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Muszyna – Plaveč: Ostatnie pociągi na Słowację zabrała powódź
Jeden z dwóch w tygodniu zjazdów pociągów w Pławcu.Fot. Kasper Fiszer
Pięć lat po zamknięciu kolejowego przejścia Muszyna – Plaveč ta słowacka stacja obsługująca połączenia kwalifikowane praktycznie zniknęła z mapy sieci kolejowej. Choć z zadbanego dworca wciąż płyną zapowiedzi megafonowe, można je usłyszeć jedynie... cztery razy w tygodniu.

Wielki budynek stacyjny w maleńkim Pławcu po południowej stronie dawnego przejścia granicznego Muszyna – Plaveč sprawia wrażenie nieco zagubionego w czasie. Choć o klockowatym dworcu trudno powiedzieć, że jest ładny, a żadne z jego pomieszczeń nie jest już dostępne dla pasażerów, dumnie prezentuje się na nim wielki emblemat z logo Kolei Słowackich, a po odmalowanych ścianach i porządku wokół widać troskliwą rękę gospodarza. Uprzątnięte są też perony i niełatwo poznać, że dziś służą komukolwiek raczej rzadko.

Środkowe z trzech kolejowych przejść polsko-słowackich było niegdyś karpackim oknem na świat. Malowniczo wijącym się wzdłuż Popradu granicznym odcinkiem kursował przez dziesięciolecia nocny pociąg „Cracovia” łączący z Krakowem, a w drugim kierunku – z Budapesztem, Bukaresztem, w niektórych latach z Warną. Uzupełniała go zmieniająca się oferta pociągów dziennych: np. w 1993 roku kursował tędy pociąg Kraków – Sofia, w 1999 – dwa dzienne pospieszne kursy z Krakowa do Koszyc.

Powódź w Polsce, cięcia na Słowacji

W 2008 w Pławcu przystawał nawet pociąg kategorii EuroCity z Warszawy do Budapesztu o mocno niefortunnej, zważywszy na kursowanie przez Słowację, nazwie Józef Bem. Niedługo po tej nobilitacji – do rangi stacji obsługującej połączenia kwalifikowane – złota gwiazda przejścia zaczęła gasnąć. „Bem” przecinał pod Muszyną Poprad tylko przez rok. Nieco później z rozkładu zniknął pociąg nocny, którego terminy kursowania już wcześniej ograniczono do wakacji. W 2010 roku – po powodzi, która wyłączyła z ruchu odcinek z Nowego Sącza do Muszyny i Krynicy – z przejścia zniknęły ostatnie sezonowe pociągi osobowe, których nie uruchomiono po przywróceniu przejezdności na „Kryniczance”.

Równolegle z cięciami w ruchu międzynarodowym regularnie cięto liczbę połączeń wewnątrzsłowackich. W Pławcu tory rozchodzą się na południowy zachód do Popradu i na południowy wschód do Preszowa i dalej do Koszyc. Na obu ciągach ruch ograniczono do tego stopnia, że dziś do Pławca pociągi dojeżdżają tylko dwa razy w tygodniu – po jednej parze z każdego kierunku. Trudno uwierzyć, ale nawet tak skromna oferta jest... efektem reaktywacji jednej z tras. W 2012 roku wszystkie pociągi z Popradu kursowały tylko w skróconej relacji do Lubowli 16 km przed Pławcem.

Czarne tablice, głuche głośniki i cztery dni snu

Leżąca nieco na uboczu miejscowości stacja odżywa więc tylko w piątki i niedziele. Miejscowy gospodarz najwyraźniej dba, by nawet po tak daleko idącej marginalizacji dworzec trzymał dawny fason wynikający z wielkiej roli przyjmowania w gościnne słowackie progi – w pełni sprawne są megafony, które rozgłaszają na całą okolicę donośnym głosem automatu składającego zapowiedzi rzadkie wydarzenie przyjazdu, działają też wyświetlacze najbliższych kursów, które na chwilę rozbłyskują zielenią elektronicznych liter. W niedzielny wieczór, kiedy wracający na zajęcia studenci wsiądą już do jedynego kursu do Koszyc czy Popradu, stacja pogrąża się w czterodniowym śnie.

Nad polsko-słowacką granicą znakomicie widać i skutki wielkiej reformy słowackich kolei z pierwszej dekady XXI wieku, i problemy z organizacją transportu międzynarodowego coraz silniej odcinające Polskę od krajów sąsiednich. Z jednej strony radykalne ograniczenie roli słowackich linii lokalnych, a z drugiej rokroczne i postępujące cięcia w ofercie polskich połączeń transgranicznych złożyły się na niemal całkowitą marginalizację, która zaledwie przed kilkoma laty wydawała się scenariuszem zupełnie nierealnym.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Transgraniczna Linia Europejska ma szansę wrócić do Świnoujścia

Komunikacja

Transgraniczna Linia Europejska ma szansę wrócić do Świnoujścia

Martyn Janduła 06 kwietnia 2016

Polonus: Dalsza ekspansja na Wschód, oferta dla narciarzy

Komunikacja

Polonus: Dalsza ekspansja na Wschód, oferta dla narciarzy

Martyn Janduła 15 grudnia 2015

Mołdawia: Kolej poprzecinana granicami

Komunikacja

Mołdawia: Kolej poprzecinana granicami

Kasper Fiszer 24 maja 2014

 

 

 

 

 

 

współpraca
Rynek Kolejowy Onet biznes Invest Map Interia TSL biznes
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS