Partnerzy serwisu:
Komunikacja

Metropolie. Śląsk chce, Warszawa myśli. A rozporządzeń nie ma

Dalej Wstecz
Autor:

Jakub Dybalski

Data publikacji:
2016-02-24 14:19
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Metropolie. Śląsk chce, Warszawa myśli. A rozporządzeń nie ma
SKMkafot. ZDG TOR
Jesienią, tuż przed zmianą rządu, Platfotrma Obywatelska przegłosowała ustawę o związkach metropolitalnych. Umożliwia stworzenie nawet dziesięciu struktur samorządowych, których zadaniem byłaby m.in. organizacja transportu między ośrodkami miejskimi w ramach aglomeracji. Ale ustawa nie działa, bo nowy rząd nie wydał do niej rozporządzeń wykonawczych.

– Chodzi o dwa rozporządzenia. Pierwszym jest wzór wniosku o utworzenie związku metropolitalnego. Drugim jest wyznaczenie granic potencjalnych obszarów metropolitalnych. Projekty są dostępne ministrowi spraw wewnętrznych, ale rozporządzenia jeszcze nie zostały wydane. Wszystko zależy od woli politycznej ministra Błaszczaka i pani premier Szydło – mówił na Samorządowym Forum Transportu i Infrastruktury poseł Jan Grabiec, były wiceminister administracji i cyfryzacji w rządzie Ewy Kopacz i jeden z twórców ustawy.

W rozmowie z Transportem–Publicznym.pl dodał, że projektom rozporządzeń póki co nie została nadana droga legislacyjna i nie są konsultowane między resortami, a bez nich ustawa nie może działać. Również pani poseł Małgorzata Chmiel (PO), członkini komisji infrastruktury przyznała, że według jej wiedzy PiS nie jest przekonane do metropolii.

Wyjątek może stanowić Górny Śląsk, gdzie samorządowcy bardzo chcą utworzyć związek metropolitalny. „Dziennik Zachodni” informował niedawno, że dla tego regionu rząd zrobi wyjątek i być może wyda rozporządzenia, które umożliwią rozpoczęcie działania Metropolii Silesia już od stycznia przyszłego roku. Politycy partii rządzącej cytowani przez dziennik wskazują, że według nich ustawa może mieć zastosowanie wyłącznie do Śląska, a i tak powinna zostać znowelizowana.

Pół miliona chętnych

Pomysł ustawodawcy polegał na stworzeniu – na wniosek rządu lub samorządów – tzw. związków metropolitalnych, które byłyby odpowiedzialne za usługi publiczne o charakterze istotnym dla całej aglomeracji. Chodzi np. o transport między centrum a innymi miastami obszaru funkcjonalnego, czy gospodarkę odpadami. Związkom zapewniono w ustawie solidne finansowanie – automatycznie przekazywane do ich budżetu 5 proc. wpływów w PIT płaconego przez mieszkańców na ich obszarze, a poza tym składkę gmin wchodzących w ich skład w wysokości kolejnych 4 proc. PIT.

Związek metropolitalny mogłyby utworzyć gminy, zamieszkałe w sumie przez 500 tys. mieszkańców. Żeby do tego doszło minimum 70 proc. gmin musiałoby wyrazić taką wolę uchwałą, nawet jeśli pomysłodawcą stworzenia metropolii byłby rząd. Jan Grabiec, pilotujący projekt, wstępnie wskazał dziesięć potencjalnych związków.

Bydgoszcz nie chce Torunia

Mimo zmiany rządu i braku rozporządzeń ustawa formalnie obowiązuje (w październiku podpisał ją prezydent Andrzej Duda) i mogłaby być inspiracją dla chętnych. W różnych miejscach Polski pomysły utworzenia metropolii są jednak różnie przyjmowane. Najchętniej na wspomnianym Górnym Śląsku, gdzie już od lat funkcjonuje kilka związków komunikacyjnych organizujących międzygminną komunikację, z tym największym czyli Komunikacyjnym Związkiem Komunalnym GOP, który obsługuje 700 tys. pasażerów.

Z drugiej strony np. Bydgoszcz chciałaby stworzenia takiego związku, ale… bez Torunia. W liście jaki prezydent Rafał Bruski przesłał niedawno do swojego toruńskiego odpowiednika Michała Zaleskiego, wskazuje na znaczną różnicę potencjału rozwojowego między dwoma miastami. Grabiec przypomina, że choć Bydgoszcz formalnie mogłaby zebrać pół miliona mieszkańców u siebie i okolic, to oczywistym celem jest jednak zacieśnianie współpracy między miastami duopolu bydgosko–toruńskiego.

Pod Warszawą chcą, w Warszawie niekoniecznie

Osobnym tematem jest ewentualna aglomeracja warszawska, zresztą bliska Grabcowi, który przez lata był wiceprezydentem Legionowa i tamtejszym starostą. Stolica jednak jest pod wieloma względami specyficzna. Różnica wielkości miedzy miastem centralnym a pozostałymi miastami ewentualnego związku metropolitalnego jest tu największa. Jednocześnie Warszawa od dłuższego czasu na własną rękę współpracuje z okolicznymi gminami przyciągając je do własnego systemu transportowego.

– Mam z tym pomysłem pewien problem, bo ustawa jest zdecydowanie bardziej korzystna dla bardziej zrównoważonych struktur metropolitalnych. A w naszym przypadku cierpimy na „wodogłowie” – tłumaczył w rozmowie z naszym serwisem wiceprezydent stolicy Michał Olszewski wskazując, że warszawiaków jest ok. 2 mln, a żadne z miast satelickich nie ma nawet 100 tys. mieszkańców.

– Nie ma idealnego modelu rozwoju aglomeracji. Część usług, np. transport, trzeba organizować aglomeracyjnie. Okoliczne miasta często zwracają się o to do nas i nie ukrywam, że jesteśmy z tego dumni. Skala w jakiej zorganizowaliśmy transport aglomeracyjny jest unikalna w skali Polski. Związek metropolitalny nieco by tę równowagę zaburzył. Próbowaliśmy liczyć koszty działania takiej struktury już z uwzględnieniem dodatkowych pieniędzy i niekoniecznie musiałoby się to opłacać. Pamiętajmy, że 90 proc. naszych zadań transportowych realizujemy spółkami miejskimi i nie wiadomo jak z nich miałby korzystać związek metropolitalny. To są niuanse, które powodują, że ta operacja jest ryzykowna, choć cały czas analizujemy różne warianty – wskazuje na wątpliwości.

Poza granice Warszawy wyjeżdża np. Szybka Kolej Miejska, w której obowiązują miesięczne i kwartalne bilety ZTM. Ze wspólnego biletu korzystają też pasażerowie podmiejskich linii autobusowych i częściowo Kolei Mazowieckich, które należą do samorządu województwa.

Grabiec przekonuje, że podwarszawscy samorządowcy w zdecydowanej większości są za utworzeniem związku. Dla nich oznaczałby dodatkowe pieniądze na wzbogacenie oferty transportowej, która dziś nie zawsze jest w pełni wykorzystywana.

– Rzecz w tym, że rozmawiamy z parlamentarzystami PiS, rozmawiamy z wojewodami i choćby ze strony wojewody śląskiego widzimy zainteresowanie. Ale już nowy wojewoda mazowiecki na spotkaniu z samorządowcami powiedział, że tutaj związek metropolitalny nigdy nie powstanie. PiS ma inny pomysł na ten obszar.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Śląsk chce metropolii. Rząd jej nie chce

Prawo & Finanse

Śląsk chce metropolii. Rząd jej nie chce

Jakub Dybalski 11 kwietnia 2016

Jan Grabiec: Metro to też transport aglomeracyjny

Komunikacja

Jan Grabiec: Metro to też transport aglomeracyjny

Jakub Dybalski 26 lutego 2016

KTP 2015. Metropolie dla połowy Polaków. Warszawa na to czekała

Prawo & Finanse

KTP 2015. Metropolie dla połowy Polaków. Warszawa na to czekała

Witold Urbanowicz 19 października 2015

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5