Mała rzecz, która wszystko psuje - Transport Publiczny
 
Partnerzy serwisu:
Felietony i komentarze

Mała rzecz, która wszystko psuje

Dalej Wstecz
zdjęcie autora

Bogusław Kowalskiekspert ZDG TOR

Jest z wykształcenia ekonomistą i historykiem, pracownikiem naukowym Katedry Logistyki w Wyższej Szkole Bankowej w Bydgoszczy i ekspertem w ZDG TOR oraz RBF. Przewodniczący rady programowej Kongresu Transportu Publicznego. Wicemarszałek województwa mazowieckiego w okresie 2002-2005 odpowiedzialny za infrastrukturę i transport. Poseł na Sejm RP V i VI kadencji. W latach 2005-2006 przewodniczący sejmowej Komisji Infrastruktury. Od 23 maja 2006 do 20 listopada 2007 był sekretarzem stanu w Ministerstwie Transportu. Odznaczony medalem "Zasłużony dla Transportu RP", laureat nagrody kolejowej "Człowiek Roku - Przyjaciel Kolei", otrzymał również nagrodę prezydenta Siedlec, burmistrza Ostrowi Mazowieckiej i Węgrowa za wkład w rozwój regionu. Twórca Kolei Mazowieckich wraz z projektem zakupu nowych pociągów, zaangażowany w przejęcie przez konsorcjum samorządowe WKD wraz z planem rozwoju, inicjator lokalizacji w Siedlcach fabryki pociągów szwajcarskiej firmy Stadler, realizator wielu inwestycji drogowych w regionie. Aktywnie uczestniczył w uchwalaniu przez Sejm m.in. pakietu ustaw kolejowych, ustawy o finansowaniu infrastruktury transportowej zwiększającej nakłady na ten cel, tzw. specustawy drogowej przyśpieszającej realizację inwestycji oraz ustawy o publicznym transporcie zbiorowym.

Data publikacji:
2014-05-27 10:25
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Mała rzecz, która wszystko psuje
fot. WU
Remont linii średnicowej spowodował zmiany w kolejowym rozkładzie jazdy. Dzięki porozumieniu pomiędzy PKP Intercity a warszawskim ZTM-em pasażerowie mogą jeździć metrem na podstawie ważnego biletu kolejowego. Tylko jak wejść na peron, gdy bramka nie chce przepuścić takiego biletu?



Kilkadziesiąt pociągów dalekobieżnych (ponad 20%), krajowych i międzynarodowych, zostało przeniesionych z Warszawy Centralnej na Warszawę Gdańską. Aby ułatwić życie pasażerom, którzy muszą dla kontynuowania podróży przemieścić się z jednego dworca na drugi, władze kolejowe zawarły porozumienie ze stołecznym ZTM-em. Uzgodniono, że na podstawie ważnego biletu kolejowego na pociąg odjeżdżający lub przyjeżdżający z któregoś z tych dwóch dworców można bezpłatnie przejechać metrem na odcinku od stacji Dworzec Gdański do stacji Centrum. Zadbano też o informację. Gdy bilet kupowany jest w kasach obsługiwanych przez PKP InterCity podróżny o takiej możliwości dowie się już na tym etapie. Potem zwróci mu uwagę na takie udogodnienie konduktor, a na końcu wysiadając na Warszawie Gdańskiej usłyszy komunikat z megafonu.

Do tego momentu wszystko wygląda bardzo dobrze. Oto kolejowy przewoźnik łagodzi uciążliwe skutki remontu i w przejściowym okresie bierze na siebie koszty przejazdu metrem ułatwiając właściwe skomunikowanie. Jednak podróżni, którzy na poważnie potraktują tę propozycję nie są zadowoleni. Albowiem każdy kto korzystał z usług warszawskiego metra wie, że aby dostać się na peron trzeba przejść przez automatyczne bramki. A czytniki tych bramek w żaden sposób nie reagują na bilety kolejowe. W metrze nie ma personelu, który otwierałby wejście po sprawdzeniu biletu. Niewielu pasażerom odpowiada przeskakiwanie przez bramki. Trudno sobie wyobrazić w takiej sytuacji np. osoby starsze czy kobiety. Owszem są boczne przejścia obok bramek, ale podróżni nie jeżdżący na co dzień metrem nie wiedzą czy mogą z nich skorzystać, a często nie są świadomi ich istnienia. Zresztą sam nie zdałbym sobie sprawy, że występuje taki problem, gdybym nie został zaczepiony przy wejściu do metra przez dwoje zrozpaczonych starszych osób z pytaniem jak oni mają wejść na peron „bo na kolei powiedzieli nam, że możemy przejechać za darmo”.

I tak oto pasażerowie zamiast chwalić kolej za dobrą organizację i troskę o nich pomstują w żywe oczy, że „na tym PKP to się nie liczą z ludźmi”. I niestety mają rację. Bo tak już jest w publicznym transporcie zbiorowym, że jest to system, w którym wszystko musi grać od początku do końca. Wystarczy, że tylko jedno ogniwo pęknie i wszystko na nic. Ta drobna sprawa pokazuje, że w organizacji przewozów kolejowych patrzenie na proces przewozowy oczami pasażera ciągle jeszcze nie jest w pełni wdrożone. Bo przecież w tej konkretnej sytuacji wystarczy postawić na tych dwóch stacjach metra młodych ludzi odpowiednio oznakowanych, którzy za zgodą władz metra będą przepuszczać kolejowych podróżnych. Takie patrole stoją na peronach Warszawy Gdańskiej i udzielają informacji. Zwiększenie ich obsady nie powinno stanowić żadnego problemu. Jak już coś robimy to postarajmy się wczuć w pasażera i prześledzić jak on może skorzystać z oferowanej usługi. I lepiej nie oferować udogodnienia, które tak naprawdę żadnym udogodnieniem nie jest.

Czytaj też: Czy nieszczelny system bramek biletowych w metrze jest potrzebny?

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Łódź: Pierwszy wielopoziomowy parking powstanie w ciągu 5 lat

Przestrzeń

Łódź: Pierwszy wielopoziomowy parking powstanie w ciągu 5 lat

Roman Czubiński 28 stycznia 2016

USA. Jak usunąć rowerzystę z drogi? Niech usunie się sam

Mobilność

USA. Jak usunąć rowerzystę z drogi? Niech usunie się sam

Jakub Dybalski 29 stycznia 2016

Wrocław: Kolejna ulica w centrum dla pieszych. A tramwaje?

Przestrzeń

Wrocław: Kolejna ulica w centrum dla pieszych. A tramwaje?

Bartosz Józefiak 29 stycznia 2016

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS