Partnerzy serwisu:
Komunikacja

Brazylia ma mundial za pół roku i dziury w autostradzie

Dalej Wstecz
Autor:

Jakub Dybalski

Data publikacji:
2013-12-04 15:05
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Brazylia ma mundial za pół roku i dziury w autostradzie
Lotnisko w Sao PauloAndomenda, źródło: Wikipedia
W piątek w Costa do Sauipe odbędzie się losowanie grup przyszłorocznych mistrzostw świata w piłce nożnej. Brazylia organizuje mundial po raz pierwszy od 1950 r. i jednym z głównych wyzwań jest dostosowanie transportu do potrzeb kibiców.

Organizowany przed ponad pół wiekiem mundial Brazylijczycy wspominają jako traumatyczne przeżycie, bo w decydującym o triumfie meczu dali się pokonać Urugwajowi. Teraz jednak niektórzy wieszczą katastrofę z powodu kłopotów organizacyjnych, w tym problemów z dostosowaniem transportu dla 600 tys. kibiców, którzy mają przyjechać z zagranicy. Choć czarne scenariusze pisze się przed każdą dużą imprezą sportową (trzy lata temu kibice w czasie mundialu w RPA mieli być masowo mordowani przez bandytów, Euro w Polsce i na Ukrainie miało okazać się logistyczną klapą), to na ewentualne problemy uwagę zwracają sami Brazylijczycy.

Latanie między miastami

63 lata temu cały turniej składał się z 22 meczów, wszystkie rozgrywano na wschodnim wybrzeżu, na długo przed erą masowych podróży kibiców za swoimi drużynami nawet na drugi koniec świata. Tym razem szacowana liczba 600 tys. przyjezdnych jest ostrożna (RPA w czasie ostatniego mundialu odwiedziło ponad 300 tys. ale na południe Afryki dostać się z Europy trudniej niż do Brazylii). 52 mecze zostaną rozegrane na 12 stadionach, również położonych w interiorze, np. w Manaus, czy Culabie.

W wielu przypadkach jedynym sposobem dostania się tam będzie samolot. Kibice reprezentacji Brazylii, którzy będą chcieli śledzić grupowe mecze swojej drużyny pierwszy mecz obejrzą w Sao Paulo. Po pięciu dniach muszą się dostać do oddalonej o prawie 2,4 tys. kilometrów na północ Fortalezy, a w ciągu kolejnych pięciu czeka ich 1700–kilometrowa podróż do Brasilii. Ich rywal w meczu otwarcia (kto nim będzie, zostanie ustalone w piątek, choć terminarz i miejsca rozgrywania meczów są już znane) będzie musiał z Sao Paulo przejechać na mecz do Manaus a potem do Recife. To dwie podróże po 4 tys. km. To samo czeka kibiców. Mogą próbować przemieszczać się między miastami lądem (część pewnie tak zrobi), ale taka podróż trwa minimum ponad dobę.


Problem w tym, że transport lotniczy już teraz nie jest wydolny i może nie poradzić sobie z setkami tysięcy pasażerów, którzy dołączą do ok. 3 mln Brazylijczyków mających się przemieszczać w ten sposób w czasie mundialu. Brazylijski rząd od czterech lat modernizuje lotniska co kosztuje ok. 2,5 mld dolarów. Pięć portów lotniczych sprywatyzowano.
Ale pasażerowie z zagranicy mogą mieć np. problemy z zakupem biletów na krajowe linie przez internet (często trzeba posiadać specjalne dokumenty, by to zrobić). W dodatku ceny biletów na czerwiec i lipiec przyszłego roku już zaczęły rosnąć, według niektórych prognoz mają przebić zwykłą cenę nawet dziesięciokrotnie.

Rzecznik brazylijskich linii ABEAR zapewnia, że po piątkowym losowaniu rozkład lotów zostanie odpowiednio przekształcony, a ceny będą się mieściły w ramach możliwych do przyjęcia dla kibiców. Twierdzi, że linie są w stanie obsłużyć powiększony ruch pasażerski. Tyle, że podczas czerwcowego Pucharu Konfederacji (turnieju z udziałem kilku najlepszych drużyn świata organizowanego zwykle rok przed mundialem jako test organizacyjny) tylko 3 proc. kibiców przyjechało z zagranicy, a samoloty na liniach między miastami latały pełne.

Inwestycje przesuwane

Mistrzostwa wymagają też dużych inwestycji w infrastrukturę miejską, ale rząd wiele z nich przesunął na późniejszy termin. Przesuwane w czasie są projekty takie jak autostrady, kolej miejska czy szybki tramwaj (Fortaleza, Brasilia, Culaba) czy budowa lub rozbudowa systemów Bus Rapid Transit (Belo Horizonte, Kurytyba, Recife, Rio de Janeiro). Większość z nich ma zostać oddana do użytku w przyszłym roku. Ale pół roku przed turniejem 30–kilometrowy odcinek autostrady łączący Recife z podmiejskim stadionem Arena Pernambuco, jest pełen dziur. W Sao Paulo żadne z dwóch lotnisk nie doczeka się połączenia kolejowego ze stadionem. W Manaus wstrzymano budowę kolei nadziemnej i buspasów. W Brasilii budowa 18-kilometrowej linii tramwajowej z lotniska do miasta została wstrzymana dwa lata temu z powodu korupcji przy przetargach i nie jest kontynuowana. Wspomniany szybki tramwaj w Culabie prawdopodobnie nie będzie gotowy do czerwca.

Tydzień temu zawaliła się część dachu wspomnianego stadionu w Sao Paulo, na którym Brazylia zainauguruje mundial. Wątpliwe by organizatorzy dotrzymali w jego przypadku terminu 12 grudnia, gdy wszystkie obiekty na turniej mają być gotowe.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Uber wypędzany z Berlina, jeździ po Warszawie

Komunikacja

Uber wypędzany z Berlina, jeździ po Warszawie

Jakub Dybalski 28 sierpnia 2014

Rio de Janeiro strzela sobie samobója

Komunikacja

Rio de Janeiro strzela sobie samobója

Jakub Dybalski 15 lutego 2014

 

 

 

 

 

 

współpraca
Rynek Kolejowy Onet biznes Invest Map Interia TSL biznes
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS