Partnerzy serwisu:
Przestrzeń

Barcelona. Katalońscy anarchiści atakują autobusy i rowery

Dalej Wstecz
Autor:

Jakub Dybalski

Data publikacji:
2017-08-05 08:30
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Barcelona. Katalońscy anarchiści atakują autobusy i rowery
Fot. barcelona.cup.cat
W zeszłym tygodniu barcelońscy anarchiści z grupy Arram zatrzymali przy stadionie FC Barcelona autobus z turystami, przebili opony i nabazgrali sprejem hasło „Turystyka zabija okolicę”, w tym pocięli opony bikesharingowych rowerów. Te akty wandalizmu to efekt dużego problemu, z którym Barcelona nie umie sobie poradzić.

– Byłem przekonany, że to atak terrorystyczny i wybiła moja godzina – opowiadał z przejęciem brytyjskiej bulwarówce „Daily Mail” Andrew Carey z Bridgend, który, jak pisze gazeta, wybrał się na romantyczną przejażdżkę z dziewczyną piętrowym autobusem z odkrytym górnym pokładem. – Zamaskowani mężczyźni otoczyli autobus [było ich czterech – red.] i zaczęli krzyczeć. Już czekaliśmy na kogoś, kto wejdzie do autobusu z nożem, albo bronią. Odczułem ulgę, gdy tylko namazali graffiti. Ale to było przerażające – cytuje go gazeta.

Anarchiści z grupy Arram, czyli młodzieżówki jednej z lewicowych partii katalońskich Candidatura d’Unidad Popular (CUP) nasmarowali na autobusie hasło „El tourisme mata els barris”, czyli „Turystyka zabija okolicę”. Ponieważ trafiło na turystów z Wielkiej Brytanii, którzy masowo odwiedzają Barcelonę, tamtejsze gazety rozpisują się o tym zdarzeniu.

We wtorek członkowie Arram „pochwalili się” na twitterze filmem (można go zobaczyć tutaj), w którym tną opony rowerów należących do Donkey Republic. To rodzaj bike sharingu, który sami nazwaliśmy jakiś czas temu „Rowerowym Uberem”. Rowery wypożycza się dzięki aplikacji, ale są one własnością prywatnych osób, które przekazują je do systemu, zarabiają na nich, gdy sami nie jeżdżą. – Te akty wandalizmu to odpowiedź na przemoc jakiej jesteśmy ofiarami każdego dnia – skomentowała oba wydarzenia Laura Flores. – Ulica musi być miejscem gdzie mamy prawo do wypowiedzi. Tylko tam możemy to robić – dodała.

„Turyści, do domu!”

Zamaskowani wandale zostali potępieni przez lokalnych polityków, w tym lewicową burmistrz Adę Colau, a także część biznesu, który czerpie zyski z turystyki. Ale wielu mieszkańców Barcelony po cichu popiera cel, choć może nie zawsze metody. Barcelonę odwiedza co roku 8 mln turystów. Utrzymują gigantyczną branżę turystyczną, ale powodują też poważne problemy.

Centralne dzielnice Barcelony są coraz częściej zajmowane przez hotele, które zarabiają na turystach, przez co rosną mieszkania dla rodowitych barcelończyków. Rodowitym mieszkańcom miasta żyje się w nim nie tylko coraz drożej, ale też coraz trudniej, bo infrastruktura, usługi, czy sklepy nastawione są na tymczasowych turystów, a nie na stałych mieszkańców. Burmistrz Colau przeforsowała niedawno zakaz uruchamiania nowych hoteli w centrum miasta. Ale to może być niewystarczające, bo największym problemem jest wynajmowanie turystom mieszkań i apartamentów. Właścicielom wielokrotnie bardziej opłaca się taka działalność, niż zwykły, długoterminowy wynajem. W efekcie barcelończycy nie mają gdzie mieszkać.

Od pewnego czasu całe miasto pokrywają graffiti porównujące turystów do terrorystów, czy wykrzykujące „Tourists Go Home!”. Na niektórych balkonach można dostrzec prześcieradła, zhasłami „Dajcie nam spać” i o podobnej treści. Głośne zabawy do późnej nocy też zaczynają być społecznym problemem.


źródło: Twitter

Dlaczego anarchiści tną opony w rowerach? Bo to pośrednio, inny przejaw tego samego zjawiska. Rowery Donkey Republic, w końcu nastawione na zysk, prywatne przedsięwzięcie, zajmują miejsce przy ogólnodostępnych, finansowanych z lokalnych podatków stojakach. Korzystają z nich głównie turyści odwiedzający miasto. To problem, bo stojaków w mieście jest mało, a za „przypięcie się” do znaku drogowego albo do drzewa grozi mandat.

Jak walka z GoogleBusami

Z problemem, będzie musiała sobie poradzić burmistrz Colau, która jest w tym momencie atakowana zarówno przez branżę turystyczną (której nie podoba się „zakaz hotelowy”), jak i mieszkańców, którzy jej działania względem zalewu turystów uważają za zbyt łagodne.

Walka z procesem gentryfikacji, czyli powodowanego przez względy ekonomiczne wypychania z centrów miast zwykłych mieszkańców, bardzo przypomina awanturę jaka kilka lat temu przetoczyła się przez San Francisco. Tam mieszkańcy blokowali, a nawet obrzucali kamieniami wielkie, komfortowe autobusy, które woziły pracowników do firm technologicznych w Dolinie Krzemowej. Tzw. GoogleBusy nie tylko powodowały, że rosły ceny mieszkań w centrum miasta (bo świetnie zarabiający inżynierowie płacili za nie dużo więcej niż dotychczasowi mieszkańcy), ale w dodatku korzystały z przystanków i infrastruktury miejskiej za symboliczną opłatą.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Łódź: Od poniedziałku przebudowa Ronda Solidarności

Komunikacja

Łódź: Od poniedziałku przebudowa Ronda Solidarności

Roman Czubiński 04 sierpnia 2017

Wrocław. Balzola wygrała przetarg na tramwaj na Hubskiej

Przestrzeń

Wrocław. Balzola wygrała przetarg na tramwaj na Hubskiej

Jakub Dybalski 04 sierpnia 2017

Bruksela obawia się zamachu. Nie jeździ metro

Komunikacja

Bruksela obawia się zamachu. Nie jeździ metro

Jakub Madrjas 23 listopada 2015

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS