Partnerzy serwisu:
Mobilność

Ankieta wyborcza: Jak rozwiązać problem zakorkowanych centrów miast?

Dalej Wstecz
Autor:

Dominik Lebda

Data publikacji:
2015-10-20 14:23
Tagi:
Tagi geolokalizacji:
Źródło:
Transport-Publiczny.pl

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Ankieta wyborcza: Jak rozwiązać problem zakorkowanych centrów miast?
fot. Paweł Rydzyński
Jak rozwiązać problem zakorkowanych centrów największych polskich miast? Czy rozwiązaniem tego problemu powinno być wprowadzanie opłat za wjazd do centrum? Może lepszym rozwiązaniem byłaby budowa parkingów P&R? Zapytaliśmy o to kandydatów do Sejmu.

Sylwester Chruszcz z Komitetu Wyborczego Kukiz’15 (okręg 41 – Szczecin, nr 1) uważa, że opłaty za wjazd do centrum miasta to tylko jedno z narzędzi. – Ma ono sens, jeśli będzie połączone z rozwojem całego systemu publicznego transportu zbiorowego wraz z rozwojem węzłów przesiadkowych na granicach miast, które ułatwią przesiadkę z samochodów na transport publiczny. Bez tego będzie to jedynie rozwiązanie skierowane przeciwko kierowcom – odpowiedział w ankiecie Chruszcz.

Zjednoczona Lewica jednym głosem

Piotr Chmielowski ze Zjednoczonej Lewicy (okręg 30 – Rybnik, nr 6) zwrócił uwagę na bramki, blokady, przeszkody, opłaty za wjazd, zwężenia dróg i potwierdzenie, jak napisał, „uiszczenia opłaty obowiązkowego podatku za oddanie moczu”. – To są pomysły „zielonych i innych nawiedzonych” na korkujące się centra miast. W tym pokoleniu tego problemu nie rozwiążemy, chociaż zadanie jest stosunkowo łatwe. Każdy nowo powstający budynek w mieście musi gwarantować dwa razy tyle miejsc parkingowych, ile faktycznie wykorzystają jego mieszkańcy lub pracownicy. Dotyczy to handlu, urzędów, budynków mieszkalnych i użyteczności publicznej. Dodatkowo, gdy mieszkaniec centrum będzie chciał zarejestrować sobie nowe auto, powinien wskazać miejsce parkingowe przynależne do pojazdu. A rozwiązaniem wspierającym powinny być parkingi buforowe na obrzeżach miast doskonale skomunikowane z centrum. Bezpłatne, za okazaniem (i udowodnieniem wykorzystania) biletu komunikacji miejskiej – uważa Piotr Chmielowski.

Barbara Nowacka ze Zjednoczonej Lewicy (okręg 19 – Warszawa, nr 1) uważa, że szczególnie ważna jest budowa kolei miejskich i aglomeracyjnych. – Odkorkowanie miast wymaga też zmiany podejścia do planowania przestrzennego w celu skrócenia długości koniecznych podróży. np. bogata infrastruktura społeczna na nowych osiedlach, telepraca, zróżnicowanie godzin otwarcia zakładów pracy), zaoferowania alternatywnych możliwości przemieszczania się, szczególnie budowy nowoczesnych systemów kolei miejskich i aglomeracyjnych na miarę XXI wieku. W pierwszej kolejności należy znieść ustawowe ograniczenie wysokości opłat za parkowanie. To samorządy winny decydować o ilości parkingów i odpłatności za miejsca parkowania. Takie samo stanowisko (identycznej treści – podobnie jak w innych odpowiedziach na przesłane nam pytania…) wyraziła Joanna Senyszyn z tej samej partii Senyszyn (okręg 25 – Gdańsk, nr 1).

Piotr Szumlewicz ze Zjednoczonej Lewicy (okręg 19 – Warszawa, nr 4) zwrócił uwagę na te same kwestie, co Nowacka i Senyszyn. – W moim przekonaniu kluczem do rozładowania korków jest rozbudowa taniej i dobrze funkcjonującej komunikacji zbiorowej opartej o kolej – transport podmiejski z bezpłatnymi parkingami w okolicach dworców, duża częstotliwość pociągów, cykliczność kursowania i bezpłatny miejski transport – dodał Szumlewicz.

– Nie jestem zwolennikiem wprowadzania dodatkowych opłat. Rozwiązaniami powinno być wprowadzenie dróg objazdowych oraz szersze wprowadzenie parkingów P&R – powiedział z kolei Andrzej Wróblewski z ZL (okręg 19 – Warszawa, miejsce 24).

Nowoczesna przeciw ograniczeniom

Rafał Zahorski z partii Nowoczesna (okręg 41 – Szczecin, nr 6) podkreślił, że wprowadzenie opłat za wjazd do centrów jest jednym z najgorszych rozwiązań, bo spowoduje jedynie zamieranie drobnego biznesu – czyli egzystencji lokali użytkowych w centrach miast. – Już samo nierozważne ograniczanie ruchu licznymi ścieżkami rowerowymi, robienie jednokierunkowych dróg oraz ograniczanie miejsc parkowania powoduje zamieranie, czyli pustoszenie całych ulic – bo niestety tak to jest, że kto w miastach ma pieniądze, ten jeździ swoim autem i walka z samochodami jest najgorszym z rozwiązań. Nie da się dojechać rowerem miejskim po kuchenną szafę czy telewizor. Nie da się też nim jechać w deszczu czy w zimie. Za to ograniczenia powodują zanik drobnych usług i drobnego handlu w centrach miast. To skutkuje spadkiem ceny dzierżaw i ceny nieruchomości. Konsekwentnie powoduje spadek wpływów z podatków. Rotacja dzierżawców czy właścicieli lokali też jest patologią a nie czymś, co buduje zamożność mieszkańców. Czy tego chcemy? Najlepszą metodą ograniczenia ruchu w centrum jest rozwój transportu miejskiego. Doskonałym przykładem jest Warszawa. Jeszce kilka lat temu w Warszawie były ogromne korki a dzisiaj można już normalnie po Warszawie jeździć. Widać jak sytuację poprawiły obie linie metra, kolej metropolitalna i sprawne połączenie tego z tramwajami i autobusami. System sprzedaży biletów i system informacyjny – nie ma się czego czepiać. Nie jest dziwne, że coraz więcej warszawiaków pozostawia swoje auta w domu i korzysta z transportu publicznego. Organizacja transportu publicznego w Warszawie może być wzorem dla innych miast w Polsce. Ja osobiście jestem pod ogromnym wrażeniem, jak w ciągu ostatnich kilku lat transport publiczny w Warszawie się rozwinął i jak skutecznie ograniczył ruch samochodów w stolicy. Można? – pyta Zahorski.

Prawo i Sprawiedliwość o nieudolnym leczeniu

Jerzy Wilk z partii Prawo i Sprawiedliwość (okręg 34 – Elbląg, miejsce 3) krytykuje politykę przestrzenną za brak realizacji inwestycji przenoszących ruch tranzytowy poza centra miast, które mają skutkują olbrzymimi problemami komunikacyjnymi. – Wprowadzenie opłat za wjazd do centrów największych polskich miast to tylko próba leczenia skutków, a nie zapobieganie przyczynom powstawania korków. Mam szczęście mieszkać w mieście, które odziedziczyło poniemiecką siatkę ulic, a ruch tranzytowy omija centrum szerokim łukiem. Większość Polaków jednak takiego szczęścia nie ma i to bez względu na wielkość miejscowości. To należy jak najszybciej zmienić – tłumaczy Wilk.

Partia Razem z kilkoma propozycjami

Tomasz Larczyński z Partii Razem (okręg 25 – Gdańsk, nr 2) wspomniał o sprzeciwie m.in. wobec darmowego wjazdu do centrum. – Partia Razem zdecydowanie sprzeciwia się obecnej patologii, w której wjazd do centrum jest zawsze bezpłatny, podczas gdy objazd obwodnicą bywa już płatny (np. Toruń). Uważamy, że priorytetowo bezpłatne powinny być wszystkie obwodnice, natomiast dopuszczamy możliwość wprowadzenia płatnego wjazdu do centrum. Moje rozwinięcie: wszyscy zgadzamy się chyba co do zgubnych skutków nadmiernej motoryzacji na centra miast i ruch z nich powinien być wyprowadzany z użyciem bardziej stanowczych środków niż obecnie (skoro obecne nie dają efektu – ruch wciąż rośnie). Opłata za wjazd do centrum może dotyczyć tylko ścisłego zabytkowego centrum, powinni być z niej zwolnieni mieszkańcy, jednak przede wszystkim powinna być poprzedzona wprowadzeniem strefy ekologicznej oraz korzystną ofertą transportu miejskiego, aczkolwiek ten ostatni jest w dużych polskich miastach już teraz w dość dobrym stanie, zatem powiązanie jej z opłatą za wjazd do centrum wymaga tylko rozwoju oferty P+R oraz odpowiedniej kampanii promocyjno-informacyjnej skierowanej do kierowców. Istniejące parkingi P+R cieszą się znikomą popularnością, jednak moim zdaniem jest tak właśnie z uwagi na brak praktycznie jakichkolwiek dodatkowych ograniczeń we wjeździe co centrum. W tej sytuacji wygoda podróży samochodem zawsze wygrywa, nawet mimo problemów z parkowaniem – przedstawił Larczyński.

Daniel Łoboda z Partii Razem (okręg 15 – Tarnów, nr 1) jest za wprowadzeniem opłat za wjazd do centrum miast. – Tak, powinno się wprowadzić opłaty za wjazdy do ścisłych centrów miast, aby wyeliminować nie tylko korki, ale także zanieczyszczenie powietrza. Należy rozbudowywać zbiorowy system transportowy wzorem np. Niemiec – uważa Łoboda.
Piotr Szmielew z Partii Razem (okręg 19 – Warszawa, nr 13) twierdzi, że omawiane rozwiązanie jest dobrym wyjściem. – Płatny wjazd do centrum jest rozsądnym rozwiązaniem, zwłaszcza gdy jednocześnie przejazd obwodnicą danego miasta byłby z definicji bezpłatny. Ruch towarowy omijałby wtedy centrum miast ze względów czysto ekonomicznych – twierdzi Szmielew.
Tomasz Warzocha z Parii Razem (okręg 6 – Lublin, nr 7) zauważa, że podoba mu się rozwiązanie stosowane w Bolonii, gdzie nie tylko wjazd do centrum jest na co dzień mocno ograniczony, ale dodatkowo w weekendy centrum miasta jest właściwie „oddane we władanie” pieszym i, w mniejszym stopniu, rowerzystom. – Oczywiście mieszkańcy centrum są zwolnieni z opłat, a także jako jedyni mogą korzystać w tych dniach z samochodów. Spotkało się to początkowo z dość sporym oporem, szczególnie ze strony właścicieli sklepów i restauracji, znajdujących się w centrum, ale wzrost obrotów w dni bez samochodów ostatecznie rozwiał ich wątpliwości – podsumował Warzocha.

Platforma Obywatelska o integracji

Stanisław Lamczyk z Platformy Obywatelskiej (okręg 20 – Gdynia/Słupsk, miejsce 8) podkreśla, że dobrze zorganizowany transport publiczny to podstawa. – Po pierwsze należy postawić na dobrze zorganizowany i przyjazny dla użytkownika zbiorowy transport publiczny. Na pewno trzeba będzie kiedyś wprowadzić opłaty za wjazd do centrów miast, dlatego trzeba wprowadzić takie rozwiązania które będą atrakcyjniejsze od jazdy własnym samochodem. Należy tez w odpowiedni sposób zabezpieczyć interesy mieszkańców oraz osób prowadzących działalność gospodarczą w centrach miast – uważa Lamczyk.

KORWiN chce wprowadzać opłaty, komercjalizować parkingi, tunele i mosty
Ewa Damaszek (okręg 31 - Tychy, Chorzów, Ruda Śl., miejsce 4) i Michał Markiewka (okręg 31, miejsce 23), w oświadczeniu przygotowane wspólnie, podkreślają że każda metoda zbliżająca do systemu rynkowego będzie wspierana przez partię KORWiN. - Zasadniczo poparlibyśmy więc nie tylko opłaty za wjazd do centrów miast, lecz również prywatyzację bądź komercjalizację miejsc postojowych, tuneli, parkingów, przepraw promowych czy mostów. Należy mieć przy tym na uwadze, że szczegółowe uregulowania w tych kwestiach muszą pozostać w gestii władz lokalnych. Popieramy wolną konkurencję również pomiędzy samorządami terytorialnymi. Różne polityki stosowane w różnych miastach pokazywałyby różne efekty stosowanych koncepcji, pozwalając na wypracowywanie coraz doskonalszych rozwiązań. Należy zauważyć, że najbardziej zakorkowanym miastem Ameryki od lat pozostaje słynące z najszerszych dróg Los Angeles. Potwierdza to naukowe teorie, zgodnie z którymi więcej dróg nie rozwiąże problemu korków. Dotyczy to również polskich miast, które rządzą się takimi samymi prawami. Trzeba zatem sprzyjać zagęszczaniu zabudowy, przeciwdziałać „rozlewaniu się” ośrodków miejskich, a jednocześnie eliminować kryptosubwencje do transportu indywidualnego, w rodzaju darmowych dróg, nieodpłatnych parkingów, pobłażliwości wobec blokowania pojazdami cudzych nieruchomości itd. W rezultacie: odległości do pokonania celem załatwienia naszych spraw będą mniejsze, większa liczba ludności na danym terenie podniesie atrakcyjność transportu zbiorowego, a użycie samochodów stanie się bardziej kosztowne. Powyższe efekty powinny złagodzić korki. Jednocześnie pragniemy podkreślić, że zastosowanie konkretnego środka transportu zbiorowego powinno zależeć od konkretnej sytuacji. Nie można zatem wskazać uniwersalnego rozwiązania w stylu „metro, elektryczne autobusy i szybka kolej dla wszystkich”, gdyż byłoby to pustym sloganem i w większości przypadków nieodpowiedzialnym wezwaniem do marnowania ograniczonych zasobów - podkreślają Damaszek i Markiewka.


Zapraszamy również do śledzenia odpowiedzi kandydatów na portalach RynekInfrastruktury.pl i Rynek-Kolejowy.pl.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Jak amerykański Deloitte radzi walczyć z korkami w miastach

Mobilność

Jak amerykański Deloitte radzi walczyć z korkami w miastach

Jakub Dybalski 23 marca 2016

Wyniki wyborów: Najciekawsze nazwiska „transportowe” wśród posłów

Prawo & Finanse

Wyniki wyborów: Najciekawsze nazwiska „transportowe” wśród posłów

Paweł Rydzyński 30 października 2015

Co kandydaci do parlamentu myślą o transporcie i infrastrukturze – nasza ankieta

Prawo & Finanse

Co kandydaci do parlamentu myślą o transporcie i infrastrukturze – nasza ankieta

Paweł Rydzyński 20 października 2015

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5